Dwa mecze półfinałowe tegorocznej Ligi Mistrzów UEFA dostarczyły kibicom czterech drużyn zupełnie innych wrażeń. Kibice neutralni przygotowali swoje Stroje Piłkarskie zgodnie ze swoimi preferencjami, preferując oglądanie meczu Paris Saint-Germain z Bayernem Monachium. Mecz Atlético Madryt z Arsenalem był nadal wyczerpującym widowiskiem, które ostatecznie zakończyło się remisem w rzutach karnych.
Pierwsza zmiana formatu Ligi Mistrzów UEFA zapewniła kibicom zupełnie inne wrażenia; chcieli oni zobaczyć ofensywny futbol w najlepszym wydaniu. Klasyczne powiedzenie NBA brzmi: „atak wygrywa mecze, obrona mistrzostwa”. Jednak kibice woleli oglądać mecz Paris Saint-Germain z Bayernem Monachium niż mecz Atlético Madryt z Arsenalem. W pierwszym półfinale padło dziewięć bramek, a w drugim tylko dwie. Paris Saint-Germain i Bayern Monachium dostarczyły najbardziej emocjonujących spotkań Ligi Mistrzów UEFA, natomiast Atlético Madryt i Arsenal najmniej emocjonujących. Liga Mistrzów UEFA budzi emocje nie tylko dzięki remisom w meczach, ale także dzięki zróżnicowanym stylom taktycznym. Gdyby Liga Mistrzów UEFA była nastawiona głównie na atak, mogłaby przyciągnąć jeszcze więcej widzów.
Atlético Madryt nie wykorzystało atutu własnego boiska i ostatecznie nie zdołało odrobić strat w drugiej rundzie. Z kolei Arsenal będzie zmotywowany przez własną publiczność, co sprawi, że jego występ będzie bardzo nieprzewidywalny. Ostateczny awans rozstrzygnie się dopiero w drugiej rundzie, więc Koszulka Arsenal wydaje się mieć szczególne miejsce w ich sercach. Trener Atlético Madryt, Diego Simeone, pragnie awansu do finału, ale trener Arsenalu, Mikel Arteta, również potrzebuje szansy, by się wykazać.